Elana Toruń - Kotwica Kołobrzeg 03.11.2007

Nas dziś w młynie ok 400 z nami 27 chłopaków ze Stilonu Gorzów i 2 z Jezioraka Iława. Na płocie wywiesiliśmy 5 flag w tym po jednej Ruchu Chorzów i KS Myszków. Z oprawy zaprezentowaliśmy stroboskopy + ognie bengalskie (w pierwszej połowie), w drugiej części meczu: sektorówkę a zaraz po jej opuszczeniu chaos z flag + transparenty na dwóch kijach wzdłuż sektora na dole + świece dymne a na koniec sreberka + transparent nad sektorem + race. Nasz doping tego dnia był dobry. Kibice gości pojawili się pod koniec pierwszej połowy w liczbie 74 (według nich) młodzieżowego składu, na płocie powiesili 3 flagi i dość dobrze dopingowali. Z oprawy zaprezentowali race i ognie bengalskie. Ogólnie dobry mecz na boisku i trybunach z obu stron. Na koniec podziękowania dla chłopaków z Gorzowa i Iławy za wsparcie. W Toruniu tylko Elana!

 

 Elana Toruń - Unia Janikowo 15.04.2006

Mecz te wywołał spore zainteresowanie w naszych szeregach. W młynie stawiło się nas 500 w tym wszystkie fc. Na płocie oprócz flag: Władcy Torunia, Grupa Trzymająca Władzę, White Elana, Żółto-niebiescy, Elanowcy, Ciechocinek wisiał też transparent "Zawisza Tak, hydrozłodziej Nie!! " W pierwszej połowie nasz doping był dobry a momentami bardzo dobry. Z oprawy zaprezentowaliśmy 100 ogni bengalskich razem z saletra a później las flag na kijach (300) podświetlony stroboskopami (60). Reszta oprawy miała być pokazana w drugiej połowie, ale jak się później okazało musieliśmy z niej zrezygnować... Decyzję taką podjęliśmy po tym jak na początku drugiej części meczu grupa kibiców z naszego sektora postanowiła sprawdzić ochronę atakując ich po koronie stadionu. Doszło do starcia, które zakończył wjazd policji z dwóch stron. Po tym incydencie liczba osób w młynie zmalała jednak do końca meczu prowadzony był w miarę dobry doping.
P.S. Kibiców z Janikowa około 50 bez flag, ograniczyli się do kilku okrzyków po bramkach, to tyle na ich temat.

 

  Elana Toruń - Cartusia Kartuzy 03.09.2005

 Opis zacznę od tego, że na stadionie pojawiło się 9 kibiców gości, którym pomogliśmy w wejściu na mecz, ponieważ przed rundą jesienną policja wpadała na "mądry" pomysł zamknięcia (tylko na mecze Elany!!!) połowy trybun na stadionie przy ul. Bema, w tym sektora dla przyjezdnych i tym samym mieli pretekst do tego, żeby ich nie wpuścić. My jednak pokazaliśmy wszystkim, że potrafimy załatwić to w inny sposób i kibice z Kartuz w spokoju obejrzeli mecz (przez całe spotkanie w ich pobliżu stała ekipa od nas i pilnowała, żeby nic im się nie stało).
My zaś na płocie powiesiliśmy trzy nasze flagi: Władcy Torunia, White Elana i fc Ciechocinek oraz Baku Boys (KS Myszków). W młynie (na łuku) zebrało się ok. 150 Elanowców, którzy stworzyli atmsferę, jakiej dawno u nas nie było. Konkretny doping przez cały mecz wspomagany był bębnem. W drugiej połowie dzięki ekipie (ok. 30 osób), która pilnowała kibiców z Kartuz do dopingu włączali się także kibice na prostej. Szkoda, że nie wszyscy, ale u nas tzw. pikniki wolą siedzieć cicho lub ewentualnie pomarudzić trochę albo opuścić stadion 5 minut przed końcem meczu. Tak nie może być! Liczymy na to, że na następnym meczu do śpiewów włączą się już wszyscy na stadionie!

 

  Elana Toruń - Lechia Gdańsk 16.05.2005

 Ten mecz zapowiadał się arcyciekawie i wywołał duże zainteresowanie. Na boisku spotkał się lider z vice liderem tabeli a na trybunach dwie najlepsze ekipy tej grupy III ligi. Tego dnie doszło do kilku starć. Najpierw przed meczem na bulwarze nad Wisłą przeganiamy ok. 50 osobową grupę Lechii. Podejmują walkę ale ograniczają się do rzucania butelkami, racami i kamieniami, po czym spierdalają. Później w okolicach stadionu spotkały się ok. 10 osobowe grupy obu drużyn, kibice Lechii widząc nas kierują się w okolice stojących policjantów zamiast ruszyć w nas. Dopiero gdy się zbliżamy ruszają w naszym kierunku i dochodzi do krótkiej wymiany ciosów na ulicy, które szybko przerywają psy. Na stadion część od nas wjeżdża z bramą a część walczy jeszcze z policja przed bramą. Lechia widząc to wybiega z sektora i rzuca kamieniami. Dochodzi do starć w okolicach sektora gości. Krótką wymianę ciosów, którą Lechiści będą nie mile wspominać zakończył wjazd policji. Dochodzi do walki z psami z dwóch stron. Dalej kierujemy się po koronie stadionu na druga stronę sektora Lechii. Lechia widząc to rusza także na sektor buforowy rzucając kamieniami i butelkami. Do starcia nie dochodzi gdyż Lechiści cofają się na sektor. Wjeżdżają psy z polewaczkami i bronią gładkolufową. W tym czasie Lechia atakuje zza policji. Od tego momentu toczymy walkę z psami na prostej za trybuna główną z różnym skutkiem, m.in. przewracamy radiowóz do góry kołami. Na poczatku 2 połowy Lechia wyłamuje płot i rusza w kierunku naszego sektora. My także wybiegamy na boisko , dochodzi do krótkiego spięcia na pięści na murawie. Należy zaznaczyć, że obie strony używają także sprzętu. Wjazd psów spowodował wyparcie nas z naszego sektora, do którego już do końca meczu nie wracamy i nie prowadzimy dopingu. Nasz młyn w pierwszej połowie liczył ok. 400 głów, część z nas z różnych przyczyn siedziała w innej części stadionu. Lechii było ok. 800 może nawet więcej. Przed meczem Lechia organizuje akcję partyzancka i kroi plecak z 3 flagami na kije. Należy zaznaczyć, że w każdym ze starć Lechia używała sprzętu. My walczyliśmy na pięści poza ostatnim starciem na boisku. Z nami byli: Ruch Chorzów- 6, KS Myszków, 8 , Widzew fc Grudziądz, 15 oraz 1 kibic Widzewa jako obserwator. Dzięki dla ziomali za wsparcie!
P.S. Z fanclubów najliczniej pokazali się: Włocławek - 20 osób, Ciechocinek - ok. 20, Golub-Dobrzyń - 17, Aleksandrów - 13...


 

  Elana Toruń - Unia Janikowo 16.04.2005

 Na meczu z Unią w sektorze na łuku pojawiło się ok. 300 elanowców. Na początku jak zawsze piłkarze wybiegli z flagami na kijach. W pierwszej połowie zaprezentowaliśmy po raz pierwszy w naszym wykonaniu żółto-niebieską kartoniadę. Doping był w miarę dobry. Szkoda , że nie wszyscy z obecnych w młynie śpiewali (tylko ok. 200 osób). W drugiej części spotkania odpaliliśmy ognie wrocławskie a później rozwinęliśmy sektorówkę. W doping zaangażowało się już więcej osób (ok. 250). Najlepszy był między 55 a 80 minutą meczu.
Tym razem pojawili się w końcu kibice gości, których było ok. 100 w tym większość to pikniki. Mieli ze sobą dwie flagi na płot, które zdjęli na początku 2 połowy. Odpalili tez kilka rac.

P.S. Oprawa meczu (kartony i ognie wrocławskie) sfinalizowana została z : kasy z biletów i puszki oraz składek kibiców ( Marcel, MarcinZ, O. i SpinakEr)

 

  Elana Toruń - Kotwica Kołobrzeg 02.10.2004

 Dziś w młynie pojawiła się dawno nie widziana liczba Elanowców. W pierwszej części meczu naszą drużynę dopingowało ok. 200 osób. W tej połowie prezentujemy chorągiewki (120), a później balony (200) połączone z tymi chorągiewkami. Tradycyjnie machamy też flagami na kijach. Doping w tej części dość dobry. W drugiej połowie nasz młyn wzrasta do ok. 250 osób. Prezentujemy pierwszy raz w na tym meczu naszą sektorówkę a później jeszcze raz w połączeniu z 15 racami, wulkanami i ogniami rzymskimi. Prezentacja ta zbiegła się akurat ze strzeleniem bramki na 2:1 przez naszych grajków. W tej połówce doping z minuty na minutę był coraz lepszy a pod koniec wręcz rewelacyjny. Ok 10 minut przed końcem pojawiło się 18 kibiców Kotwicy, odpalili pojedyncze race i rozwiesili 2 flagi oraz prowadzili do końca meczu doping. My na koniec jeszcze raz (tym razem już przyjezdnym) prezentujemy naszą sektorówkę. Ogólnie mecz z naszej strony bardzo dobry jak na nasze możliwości (dobra frekwencja, ekstra doping i ciekawa oprawa)!!! Dzięki za wsparcie dla chłopaków z naszych fc: Ciechocinek, Golub-Dobrzyń i Kowalewo Pomorskie oraz dla 7 kiboli z Widzew fc Grudziądz
P.S Przed meczem zbieramy sie w ok. 50 osób dobrej ekipy i telefonicznie proponujemy Kotwicy ustawkę, goście jednak odmawiają.

 

  Elana Toruń - Obra Kościan 25.09.2004

 Dziś w "młynie" zgromadziło się ok. 100 Elanowców. Przed meczem piłkarze tradycyjnie wybiegają z flagami na kijach a my prowadzimy w pierwszej części średni doping. W drugiej połowie rozwijamy sektorówke i odpalamy race zakupione przez grupę Skinheads ( dzięki za wsparcie). Doping w tej połowie był już lepszy ale daleki od ideału...
W sektorze dla gości pojawiło się 37 młodych kibiców (ekipa niechuligańska) z 2 małymi flagami i mini sektorówką.

 

  Elana Toruń - Zawisza Bygoszcz 18.09.2003

 Ten mecz zapowiadał się bardzo ciekawie.Nas w młynie ok.150 w tym 5 KS Myszków i 3 Ruch Chorzów plus ekipa za bramką.W sumie było nas około 200.Zawiszy 350-400, trudno powiedzieć bo rosiedli się na 3 sektorach.Z nimi GKS Jastrzębie, ŁKS Łódź , Górnik Wałbrzych i Zagłębie Lubin.W pierwszej połowie my i oni troche ultrasujemy.Piłkarze obu drużyn wbiegli na boisko z flagami na kijach i dali je swoim kibicom.Po 1 gwizdku sędziego obie ekipy rzucają serpertyny.Zawisza odpala race.My mamy sektorówke i napis ze styropianu ,,Ultras Elana” a później odpalamy wulkany.W przerwie ekipa próbuje dostać się w okolice klatki Zawiszy a w młynie zostaje sama młodzież i to był największy błąd.W tym czasie ok.10 z Zawiszy przeskakuje po flagi.Młodzi z młyna uciekają a kilka osób od nas wbiega na murawe.Na płocie wisiało 5 naszych flag + 1 Myszkowa - ,,Blue Army” Zawisza dobiega do płotu i zrywa 3 pierwsze.2 zostały częściowo odbite a 1 nam skroili.W tym samym czasie kilka od nich dostaje oklep na murawie.Wpadły psy i rozgoniły wszystkich.Bilans to 1 flaga w plecy i dwie podarte.Po tej akcji nie prowadzimy młyna.A szkoda bo mieliśmy przygotowane jeszcze rzymskie ognie,race i zimne ognie.Zawisza w drugiej połowie jeszcze odpala race i prezentuje baloniade.Pod koniec meczu Zeta woła do nas ,,zapraszamy”.Po meczu próbujemy dostać się na murawę.Udało się to kilku osobom.Jednak łapały psy i zaczoł się dym. Ze strony Zawiszy nikt nie przeszkoczył przez płot.Walki z policja przeniosły się poza stadion i doszło do kilku ciekawych starć.Psy złapały 21 osób od nas, zostali oni ostro spałowani i zawiezieni na komisariat.Tam dostali mandaty i wypuszczeni.W sumie derby ciekawe,szkoda straconych flag.CHWDP

 

  Elana Toruń - Legia Chełmża 20.09.2003

 Na meczu nic ciekawego się nie działo mimo, że pojawiło się kilku coś ok.15 z Chełmży.Jednak siedzieli cicho.Na dodatek cały czas pilnowały ich psy.

 

  Elana Toruń - Pałuczanka Żnin 16.08.2003

 16.08.03 Elana - Pałuczanka Żnin 0 gosci. Na meczu nudy, jedyne co można odnotować jak ciekawostke to wynik meczu 8:1 dla Elany!

 

  Elana Toruń - Gwardia Koszalin 05.04.2003

 Przy okazji meczu mialo dojsc do ustawki pomiedzy hools ELANY I GWARDII,po wczesniejszych ustaleniach starcie mialo nastapic w ilosci po 15-u i wszystko bylo by dobrze,gdyby nie JEBANA POGODA,snierzyca ktora przeszla w ciagu godziny przez TORUN zniechecila obydwie strony do ustawki,lecz nie wszystko stracone(dla zainteresowanych wiadomo co).czekamy na Gwardie do ok.15.45,gdzie informuja nas ,ze sa tu i tu,MY wyruszamy w 5-c aut i sie spotykamy na przedwczesniejszych ustaleniach z ktorych wyniklo,ze ustawka zostaje przelozona na inny czas (dla zainteresowanych),wieziemy Gwardie na stadion ELANY i gwarantujemy im ze zadnej akcji na autokar nie bedzie,jeszcze pare slow przed samym stadionem w przyjaznej atmosferze(psiarnia troche byla zagubiona co sie dzieje) i Gwardia wchodzi na mecz raczej bez biletow(nie jestem pewien) po paru piosenkach bez wyzwisk wyjezdzaja do Koszalina bez dodatkowych ekscesow.ELANA tez sie zwija z meczu,gdzie psy zaczeli nas wylapywac -idioci. MAM TERAZ PYTANIE DLA KIBICOW ELANY I NIE TYLKO: czy taka wlasnie ustawka to jest dobra rzecz,skoro nic z niej nie wyszlo,a GWARDIA przyjechala i mozna bylo w nich wjechac,dym bylby piekny prawie zadnej psiarni pod kasami?

 

  Elana Toruń - Polonia Bydgoszcz 18.08.2002

 Na ten mecz czekalismy poniewaz pydy wraz ze swoimi wsiunskimi sztamami napewno mieli sie stawic,z drugiej strony liczylismy iz po ostatniej porazce z ich strony beda chcieli sie odkuc i sie nie zawiedlismy. Ale od poczatku: Nasza zbiorka odbyla sie w X-miejscu po otrzymaniu wedki od hools ELANY z KOWALEWA. Decydujemy sie na zasadzke na TORUN-MIASTO,miala tam jechac 25-30 osobowa ekipa (myslelismy ze to Sparta Brodnica,ale okazalo sie ze to STOMIL),wiec po zerwaniu hamulca ladujemy sie do pociagu,gdzie przyjezdni chlopcy dostaja niezle smary,nie wiem czy wogole po tej akcji decyduja sie na wysiadke w TORUNIU poniewaz juz nigdzie ich nie spotkalismy. Po tej akcji spadamy w okolice stadionu gdzie psy dostaja juz pierdolca po uslyszeniu ze byl dym,wiec wchodzimy na stadion. Tam znajduje sie ok 40-50 osobowa grupa smarkow z Polonii(wiekszosc to dzieciaki). Po obustronnych okrzykach wsumie nudy i nadchodzi przerwa,w tym czasie 8-10-u ELANOWCOW decyduje sie na wyskok na piwko do miejscowej drewutni,gdzie znajduje sie juz 5-u ELANOWCOW i w tym momecie wpada 30-o osobowa grupa samochodziarzy z Polonii i Stomilu. Po wymianie dech,kibli i lawek do drewutni ni zdolaja wejsc i biegna w strone nadchodzacych ELANOWCOW(cala ekipa szykowala sie na wjazd do sektora Polonii) Nasza 8-10-ka wycofuje sie pod kasy gdzie reszta naszej ekipy zaczyna zbiegac do bram. Tam wywiazuje sie zadyma z psami gdzie nie zdolalismy wyjsc poza stadion,nieliczni ktorym udalo sie wybiec biegna do pydziarzy ,ale ich tez zaczynaja napierdalac psy i wkoncu Polonia ze Stomilem ewakuuja sie do centrum a ci co sie odlaczyli walcza na kamienie itp. z nielicznymi ELANOWCAMI,ktorym udalo sie opuscic stadion. Po meczu decydujemy sie na szukanie ekipy ktora nam troche namieszala pod stadionem,wiec ustawiamy sie na Placu Rapackiego. Po dotarciu na umowione miejsce nasi samochodziarze jezdza po TORUNIU i na rogatkach w celu przechwycenia ekip przyjezdnych,jednak nie znajduja ich.Po ok 1 godziny po meczu dostajemy telefon od rzekomo STOMILU z checia ustawki. ELANA sie zgadza,wiec sciagamy ekipy jezdzace po TORUNIU. Tych ktorzy zostali bylo ok 30-40-u i oni wyczajaja czujki wystawione przez ekipe przyjezdnych w ok. 100-200 metrow od nas. Wiec wszyscy ruszaja do ataku. Pierwszy nalot rozgania Polonie i Stomil na ok 200 metrow,potem dolaczaja do nich inni napewno pijacy piwko w pobliskiej knajpie,wiec zaczyna sie prowokacja i kamionka. Pare samochodow zostaje rozbitych i ELANA i POLONIA zawija sie ze wzgledu na psiarnie. Po tamtych przebiegach spadamy ze starowki ,aby psy nas nie zawinely. I tak konczy sie dzien dymow w Toruniu.

 

  Elana Toruń - Zawisza Bydgoszcz 27.04.2002

 Z Bydgoszczy przyjechało ok. 90 osób w tym 17 Z Jastrzębia i 3 z ŁKS-u. Nas ok. 180 w tym 5 z KS Myszków z flagą Baku Boys i 8 z Ruchu Chorzów, którzy przyjechali dzień wcześniej i uczestniczyli we wspólnej obficie zakrapianej imprezie. Na meczu spokój my odpalamy 50 ogni bengalskich, 20 wulkanów i dwie świece dymne co daje zajebisty efekt! Ze spraw sportowych to Elana wygrała 8:1 !!!

 

  Elana Toruń - Legia Chełmża sezon 2001/2002

 Goscie zapowiadali sie w ok. 200 osob. Mialy byc delegacje z Brodnicy Kwidzynia i Bydgoszczy. Jak sie okazalo pojawili sie tylko Brodniczanie. Ich autokar zostal wyczajony przez nasz zwiad jakis 1,5 km od stadionu. 600 m od stadionu dochodzi do pierwszego starcia. Od nas 9 osob bierze co ma pod reka i biegnie w strone autokaru. Sparta wyskakuje i zaczyna krzyczec zebysmy nie rzucali w autokar , ze maja numer do nas i chca solo po meczu. Pakuja sie w autokar i jada pod stadion. Gdy zblizamy sie do stadionu nasi mlodzi wlatuja. Atakuja sparte dolaczamy sie do bojki i przeganiamy gosci spod kas. Za chwile wjezdza psiarnia i po wszystkim. W starciu adobywamy 3 kominiarki. Psy zawijaja jednego od nas , a Sparta spiewa "Zostaw Kibica" , za chwile "jestesmy najlepsi" (nie wiadomo dlaczego !!!) chwile przed starciem pod kasami , nasza mlodziez biegnie w strone Chelmzy ( ok. 50) ktora zwija flage i chowa sie za policje i ochrone.W czasie meczu spokoj. Po meczu jedziemy w 6 aut za autokarem w ktorym jest Brodnica i Chelmza. Gdy Chelmza wysiada jedziemy dalej za Brodnica (ok. 30 osob) Ci jednak nie maja checi sie zatrzymac i caly czas blokuja nam droge. W Wabrzeznie zatrzymuje nas psiarnia i cofa do Torunia.

<<< powrót