|
Wyjazd do Wronek |
|
Na wyjazd do Wronek zebraliśmy się
w niedziele rano w sile 29 głów. Po zakupie trunków wysoko procentowych
ruszamy w drogę. Już kawałek za Toruniem zatrzymuje nas policja i sprawdza
autokar. Później chcieli nas sfilmować , na co się nie zgodziliśmy a oni
oznajmili nam , że w takim razie psy w Poznaniu będą robić nam problemy i
na pewno na mecz się spóźnimy. Dalej podróż mija nam spokojnie. Na
granicy województwa wielkopolskiego przejmują nas psy i do końca mamy już
eskortę, przez co spóźniamy się na mecz. Gdy dotarliśmy pod stadion była
końcówka pierwszej połowy a nasi grajkowie przegrywali 0:2. Po spisaniu
przez psy i zakupie biletów ( 1 na 2 osoby) wchodzimy na stadion. W drugiej
części meczu jedziemy z głośnym dopingiem , szczególnie w końcówce
meczu był super! Nasza drużyna niestety przegrała 1:2. Powrót spokojny,
psy odpuściły za Gnieznem. Na meczu ani na trasie nie stwierdziliśmy obecności
żadnej innej ekipy. |